👀 OBSERWACJE

Codziennie mijamy setki wydarzeń, sytuacji.

Jedne zapominamy po kilku minutach.

Inne zostają z nami na długo.

Od lat zatrzymuję się przy tych drugich.

Nie po to, by oceniać rodziców.

Nie po to, by szukać winnych.

Ale po to, by lepiej zrozumieć, co dzieje się między rodzicem, dorosłym a dzieckiem.

Każda z tych historii wydarzyła się naprawdę.

Każda jest zaproszeniem do zatrzymania się na chwilę.

Bo być może...

najważniejsze, co dziś zobaczysz, nie wydarzy się w tej historii.

Najważniejsze będzie to, co zobaczysz... w sobie.

💎 Nie pokazuję Ci świata po to, żebyś zobaczył/a innych.

Pokazuję Ci świat po to, żebyś po raz pierwszy zobaczył/a siebie.

 

 

 

 

🌊 MIELNO – WAKACJE

              plaża

 

Siedziałam na plaży.

Kilka metrów ode mnie mama bawiła się ze swoim kilkuletnim synkiem.

Śmiali się. Chłopiec z ogromnym zaangażowaniem przesypywał piasek z wiaderka do wiaderka.

Coraz więcej piasku lądowało poza foremkami.

Mama raz po raz prosiła, żeby uważał. Nie przestał.

Aż w końcu...

piasek wylądował na niej.

...

Jej głos stał się głośniejszy niż przed chwilą. Padły słowa, które wielu z nas zdarza się wypowiedzieć w emocjach.

Takie, które dla dorosłego są tylko powiedzeniem. Dla dziecka mogą stać się prawdą.

Że jest...

Że wpędzi ją do grobu...

...

Chłopiec przestał się bawić. Wyprostował się, spuścił głowę.  Spojrzał na mamę. Przez chwilę milczał.

A potem cichutko powiedział:

– Mamusiu...

...nie umieraj...

Ja już będę grzeczny.

...

Siedziałam kilka metrów dalej.

I już wiedziałam, że tej rozmowy długo nie zapomnę. Nie dlatego, że usłyszałam coś niezwykłego. Dlatego, że po raz kolejny usłyszałam, jak bardzo dzieci słuchają naszych słów.

Nie tak, jak my je wypowiadamy. Tylko tak...

jak one je rozumieją.

...

🌿 A co, jeśli Ty możesz inaczej?