Wakacje – obserwacje. Czy Twoje dziecko słyszy to samo, co Ty mówisz?

Opublikowano w 16 lipca 2026 22:35

Dzisiaj, korzystając z pięknej wakacyjnej pogody, usiadłam na leżaku wśród turystów i bawiących się dzieci.

Obok mnie wypoczywała mama. Kilka kroków dalej jej około czteroletni synek z ogromnym zaangażowaniem kopał dół. 

Stał w rozkroku i z całej siły wyrzucał piasek za siebie.

Mama posmarowała się cała olejkiem do opalania, położyła na leżaku i zamknęła oczy.

Minęła chwila.

Chłopiec wykopał kolejną porcję piasku, która tym razem poleciała prosto na mamę. Była obsypana od stóp do głów.

Zerwała się z leżaka.

Jej twarz się zmieniła.

Zmienił się również głos.

Ty durniu, niereformowalny dzieciaku! Ile razy mam ci powtarzać, żebyś nie rzucał piaskiem?! Głuchy jesteś czy co?! Widzisz, co narobiłeś?! Ja już nie mam do ciebie cierpliwości! Ty mnie do grobu wpędzisz!

Słowa padały jedno po drugim.

Chłopiec przestał kopać.

Wyprostował się.

Posmutniał.

W jego oczach pojawiły się łzy.

Po chwili cicho powiedział:

Mamusiu... nie umieraj... Ja już będę grzeczny. Obiecuję.

Przyznam...

bardzo trudno było mi pozostać tylko obserwatorką tej sceny.

Dałam radę.

Pomyślałam wtedy, jak wiele takich reakcji rodzi się nie ze złej woli, ale z dobrze znanych nagrań z dzieciństwa.

Jestem przekonana, że gdyby ta mama mogła zobaczyć siebie z boku, byłaby bardzo zaskoczona tym, jak bardzo zmienił się jej głos, oczy, twarz i sposób mówienia.

Nie dlatego, że jest złą mamą.

Dlatego, że w trudnym momencie odezwało się coś, czego sama kiedyś doświadczyła.


I właśnie wtedy przypomniały mi się cztery proste kroki, które od lat towarzyszą mojej pracy z rodzicami.

🌿 ZAUWAŻ

Zauważ, co naprawdę wydarzyło się w tej sytuacji.

Czy dziecko chciało zrobić Ci przykrość?

Czy może było tak pochłonięte zabawą, że nie potrafiło jeszcze przewidzieć, gdzie poleci piasek?

🌳 ZROZUM

Spróbuj zobaczyć świat oczami dziecka.

To, co dla Ciebie było zniszczonym odpoczynkiem, dla niego było ogromną radością odkrywania.

Nie zrobił tego przeciwko Tobie.

Po prostu jeszcze nie potrafił przewidzieć skutków swojego działania.

💛 ZAAKCEPTUJ

Tak.

Piasek naprawdę poleciał.

To się wydarzyło.

Nie cofniemy tej chwili.

Ale możemy zdecydować, co wydarzy się za chwilę.

🌿 ZRÓB TO

Może wystarczyłby jeden głęboki oddech i spokojne słowa:

"Widzę, że świetnie się bawisz. Piasek poleciał na mnie. Chodź, najpierw pomożesz mi zmyć każde ziarenko ze mnie, a potem poszukajmy takiego miejsca, gdzie będziesz mógł kopać, nie obsypując innych. Uwielbiam patrzeć, jak z taką radością się bawisz."

Czy taka reakcja sprawiłaby, że piasek zniknie?

Nie.

Ale jest duża szansa, że nie pojawi się coś znacznie trudniejszego do usunięcia.

Lęk.

Bo tamtego dnia chłopiec najbardziej nie bał się piasku.

Bał się, że straci swoją mamę.

Dlatego chciałabym zostawić Ci dzisiaj jedną myśl.

Nasze słowa i sposób, w jaki mówimy, mogą znaczyć dla dziecka coś zupełnie innego, niż nam się wydaje.

A przecież...

my naprawdę możemy inaczej. 💛


🌿 Kilka słów na zakończenie...

Wakacje są niezwykłym czasem.

Spędzamy z dziećmi więcej godzin niż zwykle.

I właśnie dlatego częściej niż kiedykolwiek pojawiają się sytuacje, które wystawiają naszą cierpliwość na próbę.

Nie chodzi o to, aby być rodzicem idealnym.

Nie chodzi również o to, aby nigdy się nie zdenerwować.

Chodzi o coś znacznie ważniejszego.

O gotowość, by następnym razem zatrzymać się choć na kilka sekund i zadać sobie jedno pytanie:

Co moje dziecko naprawdę chciało zrobić... a co ja właśnie usłyszałam?

Być może właśnie w tej krótkiej chwili rodzi się największa zmiana.

Nie tylko dla dziecka.

Również dla nas.💛

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.